W naszej szkole odbyła się niezwykła uroczystość. Z okazji Dnia Babci i Dziadka sala gimnastyczna zmieniła się w tętniącą życiem wiejską zagrodę. Sceneria zachwycała: dumnie prezentowała się wielka stodoła, w której znajdowały się wiejskie zwierzęta, przy niej leżała prawdziwa słoma, stał niski drewniany płotek, traktor z przyczepą oraz rosły malwy i drzewko.
W sielską atmosferę wsi wprowadzili nas gospodarze – babcia i dziadek – którzy z wielkim talentem odgrywali swoje role. Natomiast narratorzy przedstawiali tło sytuacji oraz prowadzili widownię po kolejnych scenkach artystycznych popisów na farmie. Najmłodsze maluchy, które jako żółte kaczki „przepłynęły” przez scenę, kierując się prosto nad błękitny staw, odtańczyły „kaczuszkowy” taniec. Tuż za nimi pojawiły się pięciolatki i sześciolatki jako wnuki. Publiczność mogła podziwiać, jak po scenie kicały puszyste króliki, a różowy, radosny prosiaczek z uśmiechem pluskał się w błocie. Nie zabrakło też większych lokatorów gospodarstwa – na scenę dumnie wkroczył koń z rozwianą grzywą oraz łaciata krowa, która „muczała” o tym, jak zdrowe jest świeże mleko. Nad porządkiem czuwał głośny kogut, któremu dzielnie wtórowały gdaczące kury.
Główną częścią przedstawienia była inscenizacja codziennych obowiązków. Dzieci przedszkolne pokazały, że pomoc babci i dziadkowi w gospodarstwie to wyzwanie! Przybyli goście mogli podziwiać swoje wnuczęta w akcji przy dojeniu krowy, zbieraniu jajek, zaganianiu królików i kaczek do zagród oraz poszukiwaniu prosiaczka.
Gdy wybrzmiały ostatnie teksty życzeń i melodia piosenki na wzruszający finał wykonanej również przez uczniów 5 klasy, rozległy się gromkie brawa. Babcie i dziadkowie – dumni z występów swoich pociech – nie kryli wzruszenia.
To było wspaniałe widowisko, które pokazało, że więź między pokoleniami jest silniejsza niż cokolwiek innego. Po części oficjalnej wszyscy zasiedli do wspólnej biesiady przy domowym cieście, wspominając czasy, gdy życie na prawdziwej wsi było codziennością.
W sielską atmosferę wsi wprowadzili nas gospodarze – babcia i dziadek – którzy z wielkim talentem odgrywali swoje role. Natomiast narratorzy przedstawiali tło sytuacji oraz prowadzili widownię po kolejnych scenkach artystycznych popisów na farmie. Najmłodsze maluchy, które jako żółte kaczki „przepłynęły” przez scenę, kierując się prosto nad błękitny staw, odtańczyły „kaczuszkowy” taniec. Tuż za nimi pojawiły się pięciolatki i sześciolatki jako wnuki. Publiczność mogła podziwiać, jak po scenie kicały puszyste króliki, a różowy, radosny prosiaczek z uśmiechem pluskał się w błocie. Nie zabrakło też większych lokatorów gospodarstwa – na scenę dumnie wkroczył koń z rozwianą grzywą oraz łaciata krowa, która „muczała” o tym, jak zdrowe jest świeże mleko. Nad porządkiem czuwał głośny kogut, któremu dzielnie wtórowały gdaczące kury.
Główną częścią przedstawienia była inscenizacja codziennych obowiązków. Dzieci przedszkolne pokazały, że pomoc babci i dziadkowi w gospodarstwie to wyzwanie! Przybyli goście mogli podziwiać swoje wnuczęta w akcji przy dojeniu krowy, zbieraniu jajek, zaganianiu królików i kaczek do zagród oraz poszukiwaniu prosiaczka.
Gdy wybrzmiały ostatnie teksty życzeń i melodia piosenki na wzruszający finał wykonanej również przez uczniów 5 klasy, rozległy się gromkie brawa. Babcie i dziadkowie – dumni z występów swoich pociech – nie kryli wzruszenia.
To było wspaniałe widowisko, które pokazało, że więź między pokoleniami jest silniejsza niż cokolwiek innego. Po części oficjalnej wszyscy zasiedli do wspólnej biesiady przy domowym cieście, wspominając czasy, gdy życie na prawdziwej wsi było codziennością.
.gif)
