W podlubelskim Nasutowie uczyliśmy się obcowania z teatrem, odkrywaliśmy nawzajem siebie i swoje umiejętności. Poznawaliśmy kolejne etapy życia naszego bohatera św. Brata Alberta i krok po kroku zamienialiśmy je w sceny.
Zwiedzanie Lublina rozpoczęliśmy od wystawy poświęconej Albertowi Chmielowskiemu w kościele pod jego wezwaniem. Następnie był czas na relaks w Aqua Lublin. Zjeżdżalnie, kręcone rury i gejzery wprawiły wszystkich w doskonały nastrój. Wieczorem wybraliśmy się na spacer po Starym Mieście, które zachwyciło  wszystkich swoim urokiem.
Nauczyciele i uczniowie z Polskiej Sobotniej Szkoły w Pryłukach na Ukrainie zostali serdecznie przyjęci przez panią Dyrektor i społeczność szkolną. Zwiedzili Szkołę Podstawową im. Ziemi Lubelskiej w Radawcu Dużym oraz mieli niecodzienną okazję uczestniczenia w zajęciach lekcyjnych.
Po zapadnięciu zmroku przyszedł czas na przedstawienie sztuki „Ecce Homo” – historii Adama Chmielowskiego  - niezwykłego malarza, który swoją drogę do świętości odnalazł w niesieniu pomocy ubogim. Gra cieni, przejmująca muzyka i symbolika scen, a przede wszystkim pełna skupienia świadoma gra młodych artystów wzruszyła zgromadzoną publiczność.
Po krótkim odpoczynku i smacznym poczęstunku cała grupa wyruszyła pociągiem w podróż do Kijowa. Dla niektórych z nas była to pierwsza podróż pociągiem, pierwsza podróż za granicę…
W Pryłukach uczniowie w strojach ludowych przywitali nas symbolicznie - chlebem,  recytowali wiersze, prezentowali śpiew i taniec. W trakcie job- shadowing uczestniczyliśmy w lekcjach języka angielskiego i polskiego. Zostaliśmy zaproszeni na  spotkanie  z władzami w Radzie Miasta Pryłuki, , A spektakl wystawiony w Miejskim Domu Kultury zaszczyciły swą obecnością pani konsul RP w Kijowie: Iga Kaca, mer Pryłuk: Olga Popienko oraz wicemer, a także przedstawiciele wydziału oświaty oraz dyrektorzy szkół wraz z uczniami i mieszkańcami miasta
W Kijowie, pomimo późnej godziny czekała na nas miła niespodzianka. Zostaliśmy przyjęci przez panią Lesię Jermak dyrektora Polskiej Sobotniej Szkoły w Kijowie. Rodzice i dzieci z prowadzonej przez nią szkoły przygotowali dla nas pyszną kolację z regionalnymi potrawami i ofiarowali własnoręcznie zdobione pierniczki.
Pełni wrażeń odbyliśmy –  dla większości z nas pierwszy w życiu lot samolotem. Pogoda nam sprzyjała: wystartowaliśmy w bezchmurnym Kijowie, dzięki czemu mogliśmy podziwiać stolicę z lotu ptaka, a lądując przelecieliśmy przez warstwę chmur nad Świdnikiem.